Pójdźka. Niewielka sowa, którą wielu zna ze zdjęć, ale znacznie mniej osób miało okazję spotkać ją w naturze.
Od dawna marzyłem o sfotografowaniu tego gatunku. (raz mi się udało) Wbrew pozorom odnalezienie sowy nie jest łatwe. Większość z nich prowadzi skryty tryb życia i jest aktywna głównie nocą. Pójdźka daje fotografowi nieco większe szanse, ponieważ często można ją obserwować także w ciągu dnia. Nie oznacza to jednak, że sama pojawi się przed obiektywem.
Po wielu wyjazdach, obserwacjach i nieudanych próbach w końcu udało się ją namierzyć. Zdjęcia, które dziś pokazuję, nie należą do moich najbardziej spektakularnych kadrów. Publikuję je jednak z innego powodu. Chcę pokazać, że fotografia przyrodnicza to nie tylko efekt końcowy, ale przede wszystkim droga prowadząca do wymarzonego spotkania.
To początek historii. Każde kolejne wyjście w teren przynosiło nowe doświadczenia, lepsze poznanie zachowań ptaka i coraz ciekawsze fotografie. Tak właśnie wygląda ewolucja fotograficznego „polowania” – od pierwszego dostrzeżenia celu, przez naukę jego zwyczajów, aż po zdjęcia, które naprawdę oddają charakter gatunku.
