Las Szopienice – Borki

Urokliwe miejsc, tak blisko miasta. Dziele się owocami spaceru i chyba nie raz będę się dzielił. W Szopienicach za parafialnym cmentarzem, można śmiało stwierdzić, znajduje się raj dla amatora zdjęć przyrody. Dziś udało się złapać Dzięcioła Zielonosiwego, Kosa (Park Tysiąclecia – Sosnowiec), Łyska Zwyczajna, Wiewiórkę pospolitą, Zająca (choć zdjęcie nie ostre, jednak ma w sobie coś). Zapraszam do zajrzenia…

Projekt: RORATY 2020

Czas specyficzny bo pandemiczny to i rozwiązania muszą być specyficzne… Zapraszam do zajrzenia, lub jak jest jeszcze czas aktualny do przeżycia tego czasu adwentu. Roraty z materiałów Małego Gościa Niedzielnego.

Mroczne Mazury…

Przechadzać się w nocy, dodam ciemnej nocy, po lesie to nie jest normalna rzecz. Ale przechadzać się po mazurskich lasach by szukać ciemnej nocy, a bardziej ciemnego nieba to już inna sprawa. Nocleg w mazurskich Kąpach, zdjęcia w lasach niedaleko Sucholasek. Oczywiście zdjęcia z wakacji 2020. Warto wspomnieć. Zapraszam do zerknięcia.

Szlak zielony z Brennej na Batnią jesień 2019

Przepiękna prosta i nie trudna trasa dla całej rodziny lub nie wymagających zdobywców górskich szczytów. Wspaniałą trasa na górę szlakiem zielonym (od ul. Józefa Madzi) jest charakterystyczna, z wieloma polanami, gęstym iglastym lasem a im wyżej coraz to lepszym widokiem na panoramę Beskidów.

Malinowska szarość…

Któż nie zachwycał się tak wspaniałym miejscem jakim jest Malinowska Skała?!? Miejsce znane wszystkim, którzy nie tylko raz w roku chodzą po Beskidach, ale robią to przynajmniej raz w miesiącu albo i częściej. Miejsce tak urokliwe, że w czasie reżimu sanitarnego, gdy galerie były pozamykane, a w większych sklepach mogła być 1 osoba na 15m2, tam było odwrotnie… wszyscy gromadzili się w tym pięknym miejscu. Zapraszam do krótkiego spojrzenia na to miejsce w odcieniach szarości. Trasa Salmopol – Malinowska Skała.

Polowanie na…!?! Wielikąt wspaniałe miejsce.

Przyszła pogłoska, że nad Wielikątem lata ogromny drapieżnik, nasz polski bielik. Zamieszkuje tamten teren i to nie sam, bo bielików jest dwóch – samiec i samica – którzy polują na stawach wielikąckich. Pogoda nie sprzyjała, (11 listopad) szaro i ponuro, brak słońca. Nawet zwierzęta “zostały w domu” a z nimi chyba bielik. Choć tym razem się nie udało go spotkać, ale nie tracimy nadziei, to udało się złapać coś innego. Zapraszam do krótkiej relacji z tamtego miejsca i czasu.

A do oglądanie orła zapraszam na stronę ksbober.pl .