Kolejna wizyta u pójdźek i kolejne obserwacje.

Tym razem miałem już pewność, że warto czekać właśnie przy tym drzewie. To tutaj udało się wykonać dzisiejsze zdjęcia. Nie były to może najbardziej spektakularne chwile, ale każda kolejna obserwacja pozwala lepiej poznać te niezwykłe sowy.

Dowiedziałem się również czegoś nowego – to nie jeden ptak, lecz para pójdźek. Na razie nie potrafię jeszcze rozpoznać, która z nich jest samcem, a która samicą. Zauważyłem jednak pewną różnicę. Jedna z nich ma prawdopodobnie chorą lub uszkodzoną nogę i często odpoczywa stojąc tylko na jednej. Druga, gdy pojawiła się na drzewie, wybrała miejsce nieco wyżej.

Niestety nie udało mi się uchwycić momentu „zmiany wachty”, kiedy jedna zastępuje drugą. Może następnym razem będę miał więcej szczęścia.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć i dziękuję, że nadal śledzicie tę historię. Każda kolejna wizyta przynosi coś nowego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *